Zamek w Lesku i pamięć o rodzie Krasickich

Zamek w Lesku to nie tylko jeden z najciekawszych zabytków Podkarpacia. To także miejsce mocno związane z historią rodu Krasickich, którego obecność przez długi czas współtworzyła tożsamość miasta i regionu. Dziś, gdy wraca pytanie o los tej rezydencji, warto przypomnieć jej dzieje bez uproszczeń i bez historycznych skrótów.

Początki zamku i jego miejsce w historii regionu

Budowę zamku rozpoczął w 1538 roku Piotr Kmita. W kolejnych stuleciach rezydencja przechodziła w ręce różnych rodów, aż w 1799 roku stała się własnością Franciszka Ksawerego Krasickiego, który otrzymał ją wraz z majątkiem swojej żony Julii Teresy z Mniszchów. To właśnie z tym momentem zaczyna się rozdział najściślej związany z rodziną Krasickich.

Franciszek Ksawery Krasicki był postacią ważną nie tylko dla samego Leska. Brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej w 1792 roku, walczył pod Zieleńcami i Dubienką, a za swoją postawę został odznaczony orderem Virtuti Militari. Był też związany z insurekcją kościuszkowską jako adiutant i współpracownik Tadeusza Kościuszki. W pamięci rodzinnej i lokalnej zapisał się jednak również jako gospodarz, który podjął się odbudowy zaniedbanego zamku.

Sam zamek ma za sobą burzliwą historię. Jako warownia odgrywał ważną rolę obronną w regionie, ale był też wielokrotnie niszczony. Szczególnie ciężkie zniszczenia przyniósł początek XVIII wieku, kiedy w 1704 roku wojska szwedzkie spaliły i wysadziły obiekt. Późniejsze dzieje rezydencji to już historia stopniowego przywracania jej znaczenia. W XIX wieku przebudowa zamku była prowadzona z udziałem Wincentego Pola, ale nie od razu po przejęciu dóbr przez Krasickich, lecz dopiero kilkadziesiąt lat później.

W pamięci mieszkańców Leska Krasiccy pozostali nie tylko jako właściciele majątku, ale jako ludzie mocno związani z miejscową społecznością. Zachowały się wspomnienia o ich zaangażowaniu w życie regionu, o dobrych relacjach z mieszkańcami i o otwartości na różnorodność tej części dawnej ziemi sanockiej. Mówi się także o tzw. otwartym dniu, organizowanym w okresie międzywojennym, kiedy zamek był dostępny dla mieszkańców Leska i okolic.

Powojenne losy zamku i spór o dziedzictwo

Losy zamku po II wojnie światowej były już zupełnie inne. Władza komunistyczna przejęła majątek na podstawie dekretu o reformie rolnej, a dawni właściciele utracili swoją siedzibę. Sam obiekt przez kolejne dekady znajdował się pod zarządem różnych instytucji. Prowadzono remonty, które ratowały budynek przed dalszym niszczeniem, ale nie zawsze szły one w parze z poszanowaniem historycznego charakteru miejsca. Podobnie wyglądała sytuacja parku, który przez wieki stanowił z zamkiem jedną całość, a po wojnie został od niego administracyjnie oddzielony.

Spór o zamek i park nie jest dziś wyłącznie sprawą własnościową. To także pytanie o to, jak rozumieć opiekę nad dziedzictwem i jak przywrócić temu miejscu rangę, jaką miało przez stulecia. W tej historii nie chodzi tylko o przeszłość, lecz także o przyszłość Leska i o to, czy zamek może znów stać się ważnym punktem na mapie regionu.

Dzieje leskiej rezydencji pokazują, że zabytki żyją nie tylko dzięki remontom, ale także dzięki pamięci. A pamięć o rodzie Krasickich w Lesku wciąż pozostaje żywa.

Ważnym świadkiem tej pamięci jest również świętej pamięci Ignacy Stanisław Krasicki (1928–2018), urodzony w Lesku przedstawiciel rodu, którego wspomnienia pojawiają się w nagraniu poświęconym historii zamku. Nagranie Dostępne jest na kanale Bezdroża Historii: https://youtu.be/zm8TOcYQMr4?si=GTV0pt4sFrVI8dq0

 

źródło: https://kurier365.pl/zamek-w-lesku-historia-krasiccy-2/