Prezenty, choinka, pierogi, karp i oczywiście film „Kevin sam w domu” czy utwór „Last Christmas”, który rozbrzmiewa w każdej handlowej galerii – to nieodłączne atrybuty grudniowej świątecznej gonitwy. Jednak w tym komercyjnym pędzie, gdzie zewsząd krzyczą do nas napisy o przecenach, promocjach, kolejnej sztuce gratis, warto się zatrzymać i zastanowić, co tak naprawdę jest ważne. Dzięki uprzejmości redakcji publikujemy cały felieton naszej prezes.

Wszyscy lubimy otrzymywać prezenty, ale nie dajmy się pochłonąć tej zakupowej gorączce. Podczas świąt Bożego Narodzenia najważniejsze jest bycie rodziną – z nimi i dla nich, bycie z drugim człowiekiem i dla drugiego człowieka – tego najbliższego i tego nieznajomego, któremu zostawiamy wolne miejsce przy wigilijnym stole. A może właśnie to jest najlepszy czas by nie czekać aż potrzebujący zawita do naszych drzwi, ale samemu wyciągnąć pomocną dłoń?

Jest wiele osób potrzebujących, którymi zajmują się przeróżne fundacje, stowarzyszenia, domy opieki. Może grudniowy czas to dobry moment, by dać z siebie więcej i pomyśleć o innych? Niezwykłą organizacją jest, na przykład, Fundacja Dorastaj z Nami obejmująca pomocą dzieci osób, które zginęły lub doznały ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w trakcie pełnienia służby publicznej. Wśród podopiecznych Fundacji są dzieci żołnierzy, policjantów, strażaków, ratowników górskich. Celem zaś działania Fundacji jest długofalowe wsparcie edukacji dzieci i młodzieży od ich najmłodszych lat, aż do zakończenia przez nich nauki. Pracownicy Fundacji dobrze wiedzą, że czasem łatwiej nam pomagać, jeśli wiemy, komu i dlaczego. Niedawno uruchomili kampanię pod hasłem „Dorosnąć do nowego życia”, w której podopieczni na progu dojrzałości nie tylko opowiadają, jak uporali się ze swoim żalem i bólem, ale też proszą o pomoc dla innych dzieci, które każdego dnia tracą na zawsze rodziców wykonujących pracę publiczną. Poprzez tę kampanię Fundacja pragnie zwrócić uwagę społeczną na problem i sytuację tych dzieci oraz ich potrzeby. Jednocześnie przypomina, jak ważne znaczenie ma służba publiczna i jaką rolę odgrywa w codziennym życiu każdego z nas.

Jak wygląda dzieciństwo i dorastanie, któremu codziennie towarzyszy pytanie: „dlaczego to mój tata wziął wtedy ten dyżur w górach”, „dlaczego to mój tata pojechał do tego pożaru”, „dlaczego to moja mama poszła tego dnia do pracy?”. To pytania, z którymi dorastaj podopieczni Fundacji, i które często pozostają bez odpowiedzi. Ich historie są przejmujące. Niektóre z tych dzieci nawet nie znają swoich rodziców, bo straciły ich mając zaledwie kilka miesięcy, albo urodziły się po ich śmierci. Tak jak np. 4-letnia Zuzia, która przyszła na świat w dwa miesiące po tym, jak jej Tata zginął na służbie w wypadku konwoju policyjnego. Dzieci te dorastają w domach, w których odczuwa się tęsknotę i żal. Nie rozumieją, dlaczego Tata nie przyjdzie do przedszkola na występy, nie nauczy jazdy na rowerze albo nie przyniesie choinki na święta. To duże wyzwanie pomóc im pogodzić się z tym, że nie mają jednego z rodziców.

Przez prawie 10 lat swojego istnienia Fundacja Dorastaj z Nami pomogła 234 dzieciom. Aby wesprzeć podopiecznych Fundacji wystarczy wejść na stronę www.dorastajznami.org. Obejrzyjcie spoty przygotowane z okazji kampanii – poznajcie podopiecznych Fundacji i ich przejmujące historie. Pomóżcie, jeśli tylko możecie. Nie trzeba wiele – czasem nawet niewielki datek może zmienić komuś życie.

Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia życzę Państwu spokoju, radości i wielu pięknych chwil. Mam nadzieję, że ten świąteczny czas pozwoli się na chwilę zatrzymać i rozejrzeć wokół siebie – znaleźć chwilę na spędzenie czasu z drugim człowiekiem, by go dostrzec i wysłuchać. Czasem, by pomóc nie trzeba wiele.

źródło: Home&Market