Belgia nadrealna – to oczywiście wielki René Magritte, jeden z wielkich artystów pędzla, obok Salvadora Dalego i Maxa Ernsta. Ale to również artysta pióra, dotąd w Polsce nieznany szerszemu gronu. Karygodne zaniedbanie po wielu dekadach nadrobiła krakowska oficyna Ha!art, wydają polski przekład legendarnej powieści „Malpertuis”. Na kanwie powieści nakręcono zresztą równo pół wieku temu średnio udany film z Orsonem Wellesem w jednej z głównych ról.

Książka jest – i dosłownie, i w przenośni – niesamowita. Jak tytułowy dom, ponura, pełna niespodzianek, przesycona atmosferą sennego koszmaru, zimnego i okrutnego. Surrealizm w pełnej krasie, oparty tyleż na fabule, co na języku i styl autora. Chwała tłumaczowi, Jakubowi Polaszczykowi, za zwycięskie uporanie się z przekładem – a, jak wiadomo, w Polsce łatwo ostatnio o tłumaczenia, ale bardzo trudno o dobrych tłumaczy.

To nie jedyna pozycja z gatunku grozy i fantastyki w dorobku belgijskiego autora. Szkoda by było poznanie polskiej publiczności z twórczością Raya zakończyć tylko na jednej powieści. Może Ha!art pójdzie za ciosem i wyda chociażby „Les Contes du whisky”, zbiór opowiadań grozy?

Jean Ray: Malpertuis. Kraków 2021: Ha!art.

(mr)